Jak mówić, aby usłyszeć nasze dziecko?

Na postawie książki Thomasa Gordona "Wychowanie bez porażek"





Ogromnie ważne w harmonijnym rozwoju naszych dzieci jest to, abyśmy potrafili rozszyfrować ich potrzeby. Kiedy organizm dziecka wchodzi w stan zachwianej równowagi - odczuwa ono jakąś potrzebę, lecz nie ma umiejętności i nie zna narzędzi aby im sprostać w pojedynkę, zaczyna wówczas do nas mówić. Ważne, żebyśmy zdawali sobie sprawę jak taką szansę wykorzystać, aby nasze dziecko dostało przestrzeń do rozwoju i zaspokojenia swojej potrzeby, bądź uporania się z niezaspokojoną potrzebą. Dziś kilka słów o czynnym słuchaniu, które jest sposobem na to, aby zrozumieć dziecko, wysłuchać je i wspomóc w rozwoju umiejętności samodzielnego rozwiązywania napotykanych problemów.

W jaki sposób przebiega proces komunikacji pomiędzy dwojgiem ludzi? Pomoże nam zrozumieć poniższy schemat:



Przykładowo: dziecko jest głodne, komunikat: ”mamo, kiedy będzie kolacja?” , mama interpretuje: “ono jest głodne”.

Jest to bardzo prosty schemat, który jednak może uświadomić nam jak ważny proces zachodzi podczas wymiany zdań. Otóż ktoś (dziecko) przekazuje zakodowaną swoją potrzebę, a ktoś inny (dorosły) interpretuje kod. Ani dziecko ani dorosły nie mogą sobie czytać w myślach, zatem od procesu rozszyfrowania zależy sukces porozumienia.


Wiele nieporozumień pojawia się właśnie na skutek złej interpretacji zakodowanej potrzeby.

Rodzic bowiem mógłby rozszyfrować powyższy komunikat dziecka tak: “ono chce teraz jeść aby wyjść i móc się pobawić przed pójściem do łóżka.” W takiej sytuacji obie strony nawet nie wiedzą, że błędnie się rozumieją. Radą na uniknięcie nieporozumienia jest aktywne słuchanie komunikatu dziecka poprzez sformułowanie komunikatu zwrotnego zawierającego naszą interpretację słów dziecka. “Chcesz teraz zjeść aby przed snem się jeszcze pobawić na dworze? Czy tak?” Wówczas dziecko ma możliwość, w razie czego, wyprowadzić nas z błędu i mamy duże szanse uniknąć nieporozumień. Czynne słuchanie zatem polega na tym, aby słuchając nadawcy starać się zrozumieć co czuje, a przynajmniej co do nas mówi, następnie odbiorca musi sformułować swoją interpretację zakodowanej potrzeby i oznajmić ją nadawcy (własnymi słowami) w celu uzyskania potwierdzenia.

Ważne aby przy tym nie dokładać do komunikatu zwrotnego naszych opinii, rad, myśli, osądów, ma być to czysta interpretacja skupiona na punkcie widzenia nadawcy.

Oto przykład, który pokazuje jak czynne słuchanie może pomóc dziecku zdefiniować własne problemy, przeprowadzać ich analizę i je samodzielnie rozwiązać: 

Dziecko: Tato, co podobało ci się u dziewcząt, kiedy byłeś chłopakiem?
Ojciec: To brzmi jakbyś zastanawiała się co musisz mieć,
żeby chłopcy cię lubili, prawda?
Dziecko: Tak. Wydaje się, że z jakiegoś powodu nic ich we mnie
nie interesuje i nie wiem dlaczego…
Ojciec: Łamiesz sobie głowę nad tym, dlaczego
prawdopodobnie cię nie lubią.
Dziecko: Tak, wiem, że nie mówię, nigdy dużo. Boję się coś
powiedzieć przy chłopcach.
Ojciec: Wydaje ci się, że nie możesz otworzyć ust i być całkiem
naturalną w obecności chłopców. 
Dziecko: Tak, obawiam się, że powiem coś, co będzie im
się wydawało głupie.
Ojciec: Nie chcesz, żeby cię uważali za głupią.
Dziecko: Tak, jeśli nic nie mówię, nic nie ryzykuję.
Ojciec: Wydaje ci się pewniejsze nic nie mówić.
Dziecko: Tak, ale to do niczego nie prowadzi bo na pewno
myślą, że jestem tępa.
Ojciec: Milczeniem, nie osiągniesz tego, czego chcesz. 
Dziecko: Nie. Myślę, że muszę po prostu zaryzykować.

(Dialog zaczerpnięty z książki Thomasa Gordona “Wychowanie bez porażek”)


W tej rozmowie dużą pokusą dla rodzica musiało być to, aby przejąć ster i podzielić się z córką fajnymi wspomnieniami z młodości, nie dostrzegając problemu dziecka. Myślę, że też chętnie wpieralibyśmy naszej córce jaka ona jest fajna i żeby nie zaprzątała sobie głowy takimi sprawami. Stosując aktywne słuchanie dziecko samodzielnie coś zrozumiało, co mogło doprowadzić do konstruktywnej zmiany zachowania zainicjowanej przez dziewczynkę. Dzięki aktywnemu słuchaniu dziecko ma szansę stać się samodzielnym i odpowiedzialnym, oswaja się z własnymi negatywnymi emocjami, które podczas aktywnego słuchania nie są przez rodziców oceniane i krytykowane, w myśl iż wszystkie emocje są dobre. Ponadto dzieci, które doświadczają aktywnego słuchania chętniej też słuchają poglądów rodziców oraz mają z nimi lepszą, serdeczniejszą relację. 

Schemat komunikacji przebiegającej z wykorzystaniem metody aktywnego słuchania:


Aktywne słuchanie nie jest proste, trzeba spełnić szereg warunków, aby rzeczywiście dziecko poczuło się słuchane, oto one:
  1. Musisz być gotowy na słuchanie (i tylko słuchanie) rzeczy, które będą bulwersowały ponieważ mogą się okazać niezgodne z Twoimi poglądami lub wartościami. Jeśli chcesz być wsparciem, ugryź się w język i nadstaw uszu. To także grunt do wymiany poglądów w przyszłości, jeśli my słuchamy dzieci, one chętniej będą nas słuchały.
  2. Nie wchodź w rozmowę jeśli nie masz czasu lub aktualnie brakuje Ci szczerej chęci pomocy dziecku. Pośpiech czy brak autentyczności da z pewnością złe owoce. Śpiesząc się do szkoły, lepiej powiedzieć: “Czuję, że to temat, na który warto poświęcić więcej czasu, chciałabym móc cię w spokoju wysłuchać, porozmawiajmy, o tym po powrocie do domu lub na spacerze” Niż pozwolić na uzewnętrznienie dziecka i zbyć go jakimś lekceważącym problem stwierdzeniem.
  3. Wypracuj postawę gotowości do zaakceptowania uczuć dziecka bez względu na to, czego one dotyczą i jak bardzo różnią się od Twoich. Również świadomość przemijalności uczuć jest pomocna w przyjmowaniu tego co mówi do nas dziecko, nienawiść zaraz może zamienić się w miłość, a smutek dać miejsce euforii.
  4. Zaufaj możliwościom swojego dziecka! Z pewnością pojawi się to z czasem, gdy damy sobie i dziecku szansę zaobserwować jak samodzielnie dochodzi do rozwiązania własnych problemów.
  5. No i bardzo ważne – musimy widzieć w naszym dziecku odrębnego człowieka od nas, z własną tożsamością i indywidualnym sposobem bycia i widzenia świata. To pozwoli nam udzielić mu pomocy. Bądźmy przy nim, gdy przeżywa własne problemy, a nie złączeni z nim. 
  6. Interpretuj i ubieraj we własne słowa, nie powtarzaj bez sensu. Przykładowo, dziecko mówi do nas: “Mamo, za nic w świecie nie pójdę jutro do szkoły”, to nasze potwierdzenie w postaci: “Mówisz, że nie pójdziesz jutro do szkoły” , będzie powtarzaniem słów dziecka, zaś czynne słuchanie mogłoby brzmieć przykładowo tak: “Rozumiem, że z jakiegoś powodu bardzo nie chcesz jutro być w szkole” ,  interpretacja ubrana w nasze słowa, to bardzo ważne.
  7. Współczuj. Nasza odpowiedź zwrotna musi zawierać obowiązkowo część uczuciową („Jesteś naprawdę wściekła”), bez tego dziecko odczuje, że bardzo ważna część jego komunikatu nie została zrozumiana.

Aktywne słuchanie jest z pewnością umiejętnością, której trzeba się nauczyć. Nie jest łatwym nie ingerować, gdy dotychczas nasza rola opierała się na pouczaniu i pokazywaniu właściwych rozwiązań. Nie każda rozmowa z Twoim dzieckiem ma być oparta o aktywne słuchanie. Trzeba wyczuć kiedy czai się za plecami problem, a kiedy wymieniamy informacje ;) Przykładowo: Dziecko: Kiedy ty i mama wrócicie do domu? , Rodzic: Rzeczywiście łamiesz sobie głowę kiedy wrócimy do domu. Wiadomo o co chodzi ☺

Niewątpliwie jeśli dotychczas ta metoda rozmowy z dziećmi była Ci obca będzie to trudne aby w to wejść. Może nawet wydawać Ci się, że dziecko będzie skołowane, a to co robisz brzmi głupio i jest bez sensu. Zawsze warto spróbować mimo obaw, zwłaszcza jeśli czujesz, że coś nie gra między tobą a dzieckiem. Poćwicz zanim zaczniesz, sięgnij do książki, a nawet praktykuj teorię na dzieciach. Jeśli szukasz dobra Waszej relacji, najmniejszy krok z Twojej strony będzie krokiem ku lepszej relacji z dzieckiem.

WAŻNE!!!
Nie myśl, że Twoje dziecko jest za małe na taki sposób komunikacji. Już w niemowlęctwie możesz wychowywać je w środowisku zrozumienia i akceptacji stosując aktywne słuchanie. Dziecko zostanie oswojone ze światem potrzeb bardzo szybko oraz unikniecie wielu nieporozumień.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Z Miłości do Dziecka , Blogger